Cmentarz i Kościół św. Józefa
Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan
Na malowniczym zachodnim stoku Wzgórza św. Wojciecha, obok kościoła św. Józefa, rozciąga się najstarsza poznańska nekropolia - cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. Specyficzny klimat cichego, jakby zagubionego w czasie i przestrzeni zakątka, to przede wszystkim zasługa ukształtowania terenu - zbocze wzniesienia opada łagodnie ku niewielkiej polance utworzonej przez dawne rozlewiska dopływu Warty - Wierzbaka. Przy ścieżkach stoją nagrobne stele, obeliski, krzyże, rzeźby figuralne, a wszystko to sprawia wrażenie rozrzuconych swobodnie elementów rzeźbiarskich, urozmaicających park. Rosną tu przepiękne stare drzewa - lipy, kasztanowce, a także unikatowe okazy, jak bożodrzew gruczołkowaty, glediczja trójcieniowa i topola kanadyjska. Niewielki początkowo cmentarz już pod koniec XIX w. przestał wystarczać, więc zaprzestano dalszych pochówków. Rozpoczęto prace nad założeniem nowego cmentarza - przy ul. Grunwaldzkiej.
Kościół św. Józefa
Na zachodnim zboczu wzgórza, naprzeciw kościoła św. Wojciecha, stoi kościół św. Józefa. Pierwsza, drewniana świątynia powstała dzięki fundacji Katarzyny z Leszczyńskich Czarnkowskiej. Jej poprzednim mężem był A. Tęczyński, współzałożyciel i fundator zgromadzenia oraz siedziby karmelitów bosych w Krakowie. Kamień węgielny położono w 1635 r., ale prace ruszyły dopiero po upływie kolejnej dekady. Wzniesienie nowego kościoła było szczególnie oczekiwane przez braci po spaleniu przez Brandenburczyków ich pierwotnej siedziby na placu za bramą Wroniecką. Budowa przebiegała pod kierunkiem K. Bonadury Starszego, jego syna oraz J. Catenazziego. W tym samym czasie rozpoczęto budowę klasztoru, który ukończono dopiero pod koniec XVIII w. Niestety, karmelici nie cieszyli się nim zbyt długo - na mocy decyzji rządu pruskiego musieli go opuścić już w 1801 r. Ich zakon był pierwszym w Poznaniu, który uległ kasacji.